Jesteś wciąż taka mała, a jednak już duża. Dumnie nosisz plecak do szkoły i zbierasz zielone kropki, serca i uśmiechnięte słońca od nauczycieli. Wiesz coraz więcej i chcesz  jeszcze więcej wiedzieć. Coraz więcej rozumiesz i budujesz swoją własną interpretację rzeczywistości. 
Czy chcę tego, czy nie, dobiegają do Ciebie skrawki informacji. I choć rozumiesz słowa, to nie rozumiesz tego, co się stało. Mimo różnicy 28 lat między nami, doświadczeń i ogólnej wiedzy, bogatszego słownictwa, ja także nie rozumiem i nie potrafię Ci tego wytłumaczyć, córeczko. 
Jesteś tu tylko 6 lat i jest to zupełnie inne miejsce niż wtedy, gdy usłyszałam Twój pierwszy krzyk.  
Nadal wierzę, że żyjemy w najlepszym z możliwych światów. Ale czy w najbardziej bezpiecznym? Tej pewności już nie mam. Choć na poziomie rodzic-dziecko zapewniam Ci tyle bezpieczeństwa, ile potrafię, to nie mogę Ci obiecać, że zło nie przyjdzie kiedyś i tu. Choć bardzo bym chciała. 
Mogę Ci natomiast obiecać, że wychowam Cię bez strachu przed światem i ludźmi. Pokażę Ci, że miłość, współczucie, szacunek i empatia mają większą moc niż nienawiść, strach, niewiedza, ignorancja i fanatyzm. Bo ludzi dobrej woli jest więcej. Bo może to właśnie Ty, będziesz ten świat zmieniać. 
Bo za jakiś czas wyrośniesz z My Little Pony, Krainy Lodu i Lego Friends. Pewnie powiesisz nad łóżkiem plakat jakiegoś aktora i polubisz całą sobą jakąś sportową dyscyplinę. I dźwięki jakiegoś zespołu będą dawały Ci radość, i kiedyś będziesz chciała poczuć tą radość live. I nie chcę, abyś się wtedy bała.
_______
Moja przyjaciółka wraz ze swoją siostrą są właśnie w Paryżu. Pojechały na koncert, Na szczęście inny. Na szczęście są bezpieczne. I wierzę, że bezpieczne wrócą do domu. Muszę w to wierzyć. Tak samo jak w to, że nie znienawidzimy siebie, nie zamkniemy w sobie, nie pozwolimy, by rządził nami strach.