• Blog

    a hard day’s night

    Marzę, by wejść do jeziora otulonego sosnowym lasem, gdzie małe rybki ławicą obwąchują łydki. Czuć pod bosą stopą mech i krople rosy. Mam ochotę, jak Pocahontas, pobiegnąć leśnych duktów szlakiem I dlatego nie mogę jeździć do wioski w widłach rzek na literki O i B.