• Blog

    this makes sense

    Lubię zapach sal sesyjnych. Wysokie sufity dekorowane  drewnianymi kasetonami, masywne, monumentalne krzesła i szerokie stoły jak z domu Guliwera. Ich nogi rzeźbione dłutem, ornamentalne oparcia jak detale architektoniczne. I to jest jakby jedyna refleksja minionego dnia.