• Blog

    piosenka pisana nocą

    Najtrudniejszy jest ten moment, gdy trzeba rozkleić powieki. Odsunąć  kołdrę i postawić bosą stopę na podłodze. Newralgiczna chwila walki psyche i somy. Logika mówi, że trzeba wstać a ciało, jak z ołowiu uparcie leży dalej. Walczą ze sobą myśli, że to już czas, że trzeba, ale jeszcze tylko chwila, ciiiii… nic się nie stanie… Najtrudniejszy odcinek od łóżka do kawy i czajnika. Dłużący się czas, gdy trzeba czekać aż zaparzy się stelaż, który później trzeba oblec swoim ja. Ogarnąć się, rozczesać poplątane sny, zmyć głęboki dotyk poduszki z policzków. Wyjść w deszcz.