• Blog

    historia pewnej znajomości

    Zaczyna się całkiem zwyczajnie: ktoś ci mówi, że on kogoś szuka. Myślisz sobie, że jest całkiem atrakcyjny więc wysyłasz sygnały. On stwierdza, że jesteś niczego sobie i się spotykacie. Ty dopracowana od stóp do głów uśmiechasz się delikatnie, on jest bardzo miły. Spokojnie rozmawiacie o tym, czym się zajmujecie, jakie macie plany. Na koniec słyszysz, że zadzwoni. Telefon oczywiście milczy a ty czekasz i się zadręczasz: może powiedziałaś coś nie tak? Może stwierdził, że zupełnie go nie interesujesz? A może naprawdę na razie nie ma zwyczajnie dla ciebie czasu? Masz ochotę sama chwycić za słuchawkę i wykonać pierwszy ruch, ale doskonale wiesz, że takie zagranie, tylko by cię pogrążyło. Nadal…