• Blog

    our corner of the universe

    M-ka przemierza już sama cały dziedziniec szkolny, robiąc co chwila obrót i machając w moją stronę. Dobrze znam swoje geny w niej zatopione, dlatego wiem, że w tych chwilach czuje się niezwykle dorośle i odgrywa właśnie w głowie scenę z kolejnego filmu, w którym jest scenarzystą, reżyserem i odtwórczynią głównej roli. Gdy pędzelkiem rozprowadzam kolor na płytce paznokcia, gdy biorę zalotkę w dłoń i gdy zwijam rajstopy przed wsunięciem w nie stopy, widzę ten wszechświat w jej oczach, który tak dobrze znam ze swojego dzieciństwa. Tak samo patrzyłam na moją mamę i babcię przy tych codziennych, prozaicznych czynnościach. To jest  element magii, odkrywanie kobiecości, jeden z tych momentów, w których…