• rzepak, mamą, macierzyństwo, m-ka, katie_lamassu, serendipity
    Blog

    sweetest devotion

    Maje bardzo łatwo jest kochać. Choćby za zapach bzu i konwalie. Cieplejsze słońce i wydarzenia kulturalne. Za światło, które wypełnia większość dnia i powietrze, które po deszczu jest nieco lżejsze. Za to, że stopy nie marzną już tak bardzo i czasem budzę się w dzień cieńszej sukienki. Ale najbardziej miłuję za ten majowy dzień, który zaczął się równo o północy, choć oficjalne dokumenty kłamią na ten temat.  (Mam w końcu tę siłę i aurę, które wskazówki zegarów, gesty nieznajomych i sztywną papierologię przechwytują na moją stronę). Dzień, w którym po raz pierwszy zostałam mamą.