• ślub keaton
    Blog

    keaton

    Jest coś innego w śpiewie ptaków na wiosnę. Lekkość, przestrzeń. Może nawet i nadzieja. Pisanie na wiosnę też miało to do siebie, ale przecież spadł znów gęsty śnieg i wciąż w tle niepisanie zamknięte w teczce związanej białą tasiemką.

  • serendipity, katie-lamassu
    Blog

    you should be dancing

    Z perspektywy 20 lat scena wygląda na zdecydowanie mniejszą, ale kulisy nadal pachną tak samo. To zapach starych desek i kurzu. Potu, zerwanych ścięgien i ekscytacji. Zapach energii unoszącej się pod sam dach, zmieszany z wonią adrenaliny, niecierpliwości i pasji tętniącej w żyłach. Mieszanka ciekawości tego, co za chwilę i pewności każdego ruchu, który jest przed. Drżenie koniuszków palców, totalny spokój w głowie i – paradoksalnie – ta lekka świadomość, że już nie ma odwrotu.  I wreszcie ten bezczelny uśmiech odwagi, gdy pierwszy dźwięk, jest jak głośne sprawdzam wykrzyczane z ostatniego rzędu.

  • wrocław, serendipity, katie_lamassu, jamark, święta
    Blog

    Oh Santa!

    Mój Święty Najdroższy! Powiem Ci, że mi zaimponowałeś. Ja wiem, że mój zeszłoroczny list do Ciebie entuzjazmem nie pałał, ale widzę, że czytałeś między wierszami. Jestem wdzięczna. Było super. Niestety w tym roku spóźniłam się z moim listem do Ciebie. Miałam go wprawdzie na swojej to do list, ale w przypływie pewnej chwili, gdy odhaczyłam zadanie numer pierdyliardczternaście, przypomniałam sobie, że życie to jednak coś więcej niż realizowane punkty i wywaliłam listę do kosza. Już prawie miesiąc będzie, jak ich nie robię. No i zapominam czasami, choć wcale mnie to nie martwi, poza tym listem do Ciebie…