• wrocław, serendipity, katie_lamassu, jamark, święta
    Blog

    Oh Santa!

    Mój Święty Najdroższy! Powiem Ci, że mi zaimponowałeś. Ja wiem, że mój zeszłoroczny list do Ciebie entuzjazmem nie pałał, ale widzę, że czytałeś między wierszami. Jestem wdzięczna. Było super. Niestety w tym roku spóźniłam się z moim listem do Ciebie. Miałam go wprawdzie na swojej to do list, ale w przypływie pewnej chwili, gdy odhaczyłam zadanie numer pierdyliardczternaście, przypomniałam sobie, że życie to jednak coś więcej niż realizowane punkty i wywaliłam listę do kosza. Już prawie miesiąc będzie, jak ich nie robię. No i zapominam czasami, choć wcale mnie to nie martwi, poza tym listem do Ciebie…

  • mural wrocław
    Blog

    gołębi puch

    Czekam na śnieg. Taki pierwszy, delikatny. Na pierwszą warstwę błyszczącego szronu na źdźbłach trawy i siatkach ogrodzeń. Na jego świeży zapach w powietrzu, to jak skrzypi pod nogami, jak topi się na moich policzkach i w moich włosach. Śnieg to jedna z tych historii, którym wierzę. Jedna z tych, do których mam zaufanie.

  • jesień
    Blog

    co tam?

    Szkolny plecak niedbale porzucony w przedpokoju. Kromka chleba dzielona na pół, trzymająca w objęciach ser i rukolę. Apaszka na szyi zawiązana znów nie tak, jak na szyjach mijanych kobiet. Trampki wrzucone do pudła. Stada ptaków nad głową. Kilka nowych płyt na stole i daty koncertów w kalendarzu. Trochę więcej pracy. Imbir w herbacie. Kwieciste sukienki zdjęte z wieszaków. Zapach palonych ognisk i żółte liście, zgarnięte przez podmuch ciężarówki z pobocza, pomiędzy nami, wirujące przed maską mojego samochodu. Kilka lepszych zdjęć i kasztanów poupychanych w kieszeniach i w torebce. Tęsknota w sercu. Skarpety po domu. Te kilka faktów, dzięki którym wiem, że był wrzesień.