• Blog

    że jestem

    Jest takie moje pisanie, którego się nie rozumie. Jest takie, które – mimo niedpowiedzeń i metafor – jest bardzo jawne i wprost, bo znasz je z autopsji. Jest takie moje pisanie, którego się nie rozumie, ale czuje którąś z komórek, która zachowała strzępek doświadczenia, powidok emocji. Bo choć introwertycznie i do szpiku o sobie, to jednak wierzę, że o każdym z nas po trochu.

  • we wrześniu, serendipity
    Blog,  serendipity monthly

    serendipity we wrześniu

    We wrześniu serendipity trochę spowolniło, schowało się w tym, co wewnętrzne, zajęło przeszłością, grzebaniem, szukaniem i tworzeniem czegoś nowego. Czasem się myliło, obiecywało sobie sporo, a dostawało niewiele. Ale, jak zawsze, i to potrafiło przekuć na coś wartościowego dla siebie.