• Blog,  introwertzm

    psalm stojących w kolejce

    Wśród kolorowych kartek papieru i pasków bibuły, miedzy drzewami, przy samej ziemi na piankowych puzzlach radosny gwar dzieci i ich rodziców. Z rąk do rąk podają sobie kredki, kawałki tektury, liście. Budują z kartonów domki dla krasnoludków, kasztanom nadają zoomorficzne kształty, przypinają gumki do krasnoludkowych czapek. Bawią się świetnie. Siedzą razem ale tak naprawdę każdy sobie: walka o konkretny kolor brystolu, kredkę, kolorowankę. Bardzo dyskretna ale jednak na śmierć i życie, bo radość dziecka przecież najważniejsza. Własnego dziecka rzecz jasna. Dzieci roześmiane, rodzice wyluzowani. Tuż obok nich stoją i obserwują mocno trzymając się za ręce M-ka i Katie.

  • Blog

    here comes the sun

    W wąską brukowaną ulicę między wysokimi kamienicami powoli wlewa się pomarańczowe światło poranka. Z każdą chwilą miasto nabiera kolorów. Przebiera się z nocnych koszul w sukienki w odcieniach żółci i czerwieni, ale na stopach wciąż jeszcze ma puchate kapcie podszyte mgłą. Leniwa pobudka. Za chwilę stanie się dzień. Słońce wypełnia szczelnie boczne i wsteczne lusterko. Ulice, jak z kolorowych zdjęć w początkach lat dziewięćdziesiątych. Tylko kilka kałuż mimochodem przypomina o wczorajszej szarości i melancholii rozciągniętej między balkonami. Czuję jak różowieją mi policzki od mroźnego powietrza, które migoce wilgocią na liściach drzew i wiruje w snopie światła wpadającego między brązowiejącymi drzewami wprost pod moje stopy. Wierzba moczy końcówki swych jeszcze zielonych…

  • Blog

    Scarlet’s walk

    Zasypiam z szemrzącą ulicą. Silniki samochodów, piski opon, śmiechy i rozmowy braministów a nawet brzęk tłuczonego szkła późną nocą jeszcze mnie nie irytują, jeszcze nie przeszkadzają.