• Bez kategorii

    i must have lost it on the wind

    p o w r o t y Gdy miałam 10 lat, wszystkie swoje lęki zapisywałam na fragmentach kartek wydzieranych z zeszytów w kratkę. Potem składałam te kartki w małe kwadraty i przewiązywałam muliną. Biegłam za las przy rodzinnym domu i wrzucałam je z mostu do rzeki. Woda rozmywała niebieski atrament i pochłaniała papier. Karteczki i moje lęki znikały pod taflą wody. Takie to było proste.

  • trampki katie lamassu seredndipity
    Blog

    wiosna

    W ciepłe dni uciekamy na lody, które jemy na murku pod sklepem. Są tak duże, że ściekają nam strużkami po palcach i nadgarstkach. Środek rozweselający. Wieczorami włóczymy się po parkach i brzegach rzek. Śmiejemy się za głośno i wkładamy sobie we włosy kwiaty. Mamy to samo powątpiewające spojrzenie i nie nadążamy za własnymi pomysłami. Ona już za chwilę zdmuchnie 9 świeczek. A ja, jak co roku, zdziwię się, że to szybko tak.

  • nogi, słońce, kwiaty
    Blog

    nie czekaj

    p r z e m i j a n i e | miejsca – ludzie – słowa  W centrum mojego miasta wyburzono 3 piętra kamienicy. To co zostało, to wysoki parter przykryty teraz szarą płachtą i pozbawione kontekstu ściany pozostałych kamienic ze zdartym naskórkiem z fasad.  Z oddali widać tylko ślady po miejscach styku ścian. Są jak blizny przypominające, że w tym miejscu  biegła ściana dzieląc przestrzeń na obszary innych funkcji i znaczeń.