• Bez kategorii

    małe szczęścia

    Ósmego dnia pomyślałam, że jest całkiem miło.  Mroźne powietrze poszczypało moje policzki nadając im kolorytu i przy okazji błysku w oku. W tej scenerii moje włosy są jeszcze ciemniejsze, a usta czerwieńsze i wizualnie znów całkiem blisko mi do Królewny Śnieżki. Emocjonalnie też, bo wysyłam swój uśmiech na cztery świata strony, do ściany przede mną, sąsiadów, psów, które zza zakrętu wpadają pod moje nogi i obcych mijanych na ulicy, którzy dość dziwnie mi się przyglądają. Jeszcze chwila i zacznę śpiewać do sikorek i kaczek. Nawet w pracy z nieudawanym zdziwieniem stwierdzają: Ty się już drugi dzień z rzędu uśmiechasz. Tak po prostu.  Bo ja po prostu w ramach noworocznych postanowień,…

  • Bez kategorii

    stale płynne

    Zdarzają się chwile, gdy wiem, dokąd to wszystko zmierza. Ale te chwile trwają ułamek sekundy. Angela Chase Nie miałam żadnych oczekiwań w stosunku do 2016. Poza tym, żeby w końcu przyszedł. Od kilku tygodni mam jeszcze jedno oczekiwanie: aby się wreszcie skończył.  Nie wiedzieć czemu uległam jakiejś dziwnej myśli, że od stycznia wszystko będzie nowe, inne, że nie będzie się liczyło nic z tego, co było, taka tabula rasa. I przez kilka dni sunęłam swą grudniową bańką przed siebie, aż nie roztrzaskałam się pewnego ranka o swą niezwykle trzeźwą myśl, że przecież nie zmieni się absolutnie nic. A nawet jeśli się zmieni, to wciąż będzie tak samo. I wtedy pomyślałam,…

  • Bez kategorii

    skąd przybywasz?

    Gubimy się wśród pięknych ulic, w głównej mierze dlatego, że chodzimy z głową zadartą do góry, a rzeczywistość zdejmujemy obiektywami aparatów. Krążymy między ścianami pokrytymi sgraffito a tymi z obdrapanym tynkiem i wybitymi szybami.  – Przepraszam, czy wiedzą państwo, gdzie jest ulica Senatorska? Starsze małżeństwo spogląda na siebie, jakby w tych drugich oczach była zatopiona mapa ze wszystkimi ulicami i skwerami miasta. – Senatorska, Senatorska… A! Rewolucji Październikowej!  W końcu trafiamy do odnowionej bramy XIX wiecznej kamienicy, gdzie na schodach mężczyźni w dresach i swetrach we wzory palą bardzo mocne papierosy. Czuję się jak intruz wstukując kod do bramy i naciskając na klamkę mieszkania osoby, o której istnieniu dowiedziałam się…