• macierzyństwo, pole, jestem, chustonoszenie
    Blog,  introwertzm

    hoppípolla

    Siedząc na skraju lata i krawężnika wyciągamy przed siebie nogi, by złapać na nie jeszcze kilka promieni. Tym razem lody mają smak bananowy. I kiedy tak siedzimy razem na tym krawężniku i patrzę na nasze nogi, to nie mam złudzeń – ma je po mnie. Nawet nie o długość ich chodzi, ale o tę ilość siniaków, która u niej wygląda normalnie a u mnie nie na miejscu, ale w obu przypadkach ma swój początek w charakterze.  27 lat aż tak wielkiej różnicy nie robi.

  • stopy, łąka, introwertycy
    Blog

    tak proste to jest

    Niektórzy introwertycy mają tę przypadłość, że potrafią wybuchnąć płaczem bez powodu. Nadmiar bodźców, które odbierają i chłoną przez swoją cienką powłokę, jest tak silny, że nie potrafią dać im ujścia w inny sposób. A wiemy, że nadmiar zawsze wykipi, jak woda pod pokrywką. (Tak, czasem zdarza mi się zalać łzami również z nadmiaru szczęścia i radości).

  • ślub keaton
    Blog

    keaton

    Jest coś innego w śpiewie ptaków na wiosnę. Lekkość, przestrzeń. Może nawet i nadzieja. Pisanie na wiosnę też miało to do siebie, ale przecież spadł znów gęsty śnieg i wciąż w tle niepisanie zamknięte w teczce związanej białą tasiemką.