• Blog

    jak na lotni

    W połowie sierpnia powietrze wieje chłodem, a popołudniowe słońce błyszczy, jak garść miedziaków trzymana w dłoni. W torebce, wraz grubszym swetrem, noszę niezgodę na koniec lata i zamykanie mnie w mentalnych szufladach pachnących naftaliną. Z każdym krokiem czuć mięśnie coraz bardziej, a po obu stronach szlaku trawy fioletowieją od wrzosów. Na Instagramie puszczam zalotnie oko i stoję na tle gór. W zamkniętej kompozycji tworzę obraz pozorny. Choć to prawda, że w górach jest mi lżej. Czasem myślę, że noszę wszystko na wierzchu, aby uniknąć wszelkich pytań, o to, co w środku. A przecież i tak traktowane jest to powierzchownie, z pobłażaniem, potrącane do bólu przy każdej z możliwych okazji. Niezauważalne. Mam nieodparte…

  • Blog

    następna stacja

    Bildungsroman to taki gatunek, w którym główny i dość młody bohater, dowiaduje się prawdy o mechanizmach rządzących ludźmi, światem i ich wzajemnymi relacjami. Chwilę potem traci złudzenia, nazywa rzeczy po imieniu i odkłada swój młodzieńczy idealizm na półkę. Moja codzienna powieść też jest o formowaniu, tylko główna bohaterka (ja) nie aż tak młoda (choć nadal dorosła nastolatka), semantycznie interpretująca rzeczy i zjawiska w punkt, doskonale wie na czym polega większość gier świata tego. Mimo to traci złudzenia dzień po dniu, wciąż na nowo, jakby w Dniu Świstaka i nadal dziwi się, że odrastają, jak głowy u Hydry lernejskiej lub głowy u wirków (tym bardziej, że wirki mają moc, by ich…

  • Blog

    high on a mountain top

    Góry mają smak pierogów z jagodami. Pachną powietrzem rozbijającym się na policzkach. W górach nikt niczego nie udaje. Ani przed innymi, a tym bardziej przed sobą. W górach jesteś najlepszą wersją siebie, bo sobą. W końcu, żeby pójść w kolejne metry nad poziomem morza, trzeba być uczciwym w stosunku do siebie samego, nazwać po imieniu swoje niedoskonałości, realnie ocenić siły. Góry to opowieść o  cesze, o której zbyt często zapominamy tam na dole: o pokorze. Przy każdym dzień dobry  na szlaku wraca mi wiara w człowieka. Przy zachodzie i wschodzie słońca obserwowanych ze schroniska myślę o tym, że to jest właśnie szczęście. Jeśli obudzisz mnie o drugiej w nocy, to…