• Wrocław, kamienica, Wyspiański, mural
    Blog,  serendipity monthly

    serendipity w sierpniu

    Szłyśmy z W czerwonym szlakiem. Słońce mocno paliło, powietrze pachniało zbożem, a ja dzieliłam się swoimi wątpliwościami co do serendipity monthly.  Główną obawą, którą się podzieliłam, było to,  że pomyślicie, że ja tylko siedzę przed telewizorem, a przecież to nieprawda. Czasami tez przed nim chodzę. I wtedy W powiedziała, że mogę rozbijać to na dwa miesiące i pisać coś w stylu: Kochani! Kompletnie zapomniałam, że w poprzednim miesiącu obejrzałam także… i tu wymienić kilka tytułów. Zaśmiałam się. Dziś muszę napisać, że ja naprawdę zapomniałam o kilku tytułach. I dlatego nim napiszę o tym, co w sierpniu wspomnę o tym, co jeszcze było w lipcu.

  • macierzyństwo, pole, jestem, chustonoszenie
    Blog,  introwertzm

    hoppípolla

    Siedząc na skraju lata i krawężnika wyciągamy przed siebie nogi, by złapać na nie jeszcze kilka promieni. Tym razem lody mają smak bananowy. I kiedy tak siedzimy razem na tym krawężniku i patrzę na nasze nogi, to nie mam złudzeń – ma je po mnie. Nawet nie o długość ich chodzi, ale o tę ilość siniaków, która u niej wygląda normalnie a u mnie nie na miejscu, ale w obu przypadkach ma swój początek w charakterze.  27 lat aż tak wielkiej różnicy nie robi.

  • ulotność, podwójna ekspozycja, introwertyzm
    Blog

    melodia ulotna

    Yugen, to taki emocjonalny stan, gdy świadomość wszystkiego, czego doświadczasz jest tak silna, że nie potrafisz  jej nazwać. To japońskie pojęcie estetyczne, opisujące to, co trudne do uchwycenia w słowach, to, co niedopowiedziane, nietrwałe i niedopełnione. Warunkiem piękna jest zasugerowanie, że ono przemija.