• rzepak, mamą, macierzyństwo, m-ka, katie_lamassu, serendipity
    Blog

    sweetest devotion

    Maje bardzo łatwo jest kochać. Choćby za zapach bzu i konwalie. Cieplejsze słońce i wydarzenia kulturalne. Za światło, które wypełnia większość dnia i powietrze, które po deszczu jest nieco lżejsze. Za to, że stopy nie marzną już tak bardzo i czasem budzę się w dzień cieńszej sukienki. Ale najbardziej miłuję za ten majowy dzień, który zaczął się równo o północy, choć oficjalne dokumenty kłamią na ten temat.  (Mam w końcu tę siłę i aurę, które wskazówki zegarów, gesty nieznajomych i sztywną papierologię przechwytują na moją stronę). Dzień, w którym po raz pierwszy zostałam mamą.

  • cień, miłość, para
    Blog

    karmelove

    Ulubiona herbata w kubku stawianym bez słowa po prawej stronie skoro świt i w późną noc. Lub herbata w ulubionym_nie_przeze_mnie kubku stawiana bez słowa po prawej stronie. Książki, które pojawiają się jak niezapowiedziani goście, o których myślało się czule. Ptasie mleczko bez wyrzutów, że zniknęło w mgnieniu oka.

  • okno, kwiaty
    Blog

    groove is in the heart

    Do wiosny zostało 24 dni. Las pod domem wypaca z ziemi zimę i pachnie zapowiedzią wiosny. W krzakach puste gniazda czekają aż się wypełni. I ja też czekam, aż przebiję się, jak źdźbło trawy przez ciężką ziemię, na zewnątrz do słońca i miasta. Będą dłuższe spacery i cieplejsze dni i będą ławki, na których  można usiąść z książką. I będzie Mała Zo, która zacznie już dostrzegać, że świat, to trochę więcej niż twarz mamy. Ale to za chwilę.