• szufladki, nieśmiałość,
    Blog,  introwertzm

    nocnym pociągiem aż do końca świata

    – Zimno ci? – w tym pytaniu było więcej zdziwienia niż troski. W wąskim korytarzu tłoczyła się około setka rozgadanych młodych ludzi, których ciała i oddechy podnosiły temperaturę powietrza, na tyle skutecznie, że nawet stare mury budynku nie chłodziły tak, bym mogła drżeć. Ale drżałam. Z każdą chwilą coraz mocniej i nie trzeba było trzymać mnie za rękę, ani nawet stać obok, aby o tym wiedzieć. Wystarczyło spojrzeć. – Weź się uspokój – serce zatrzepotało jeszcze mocniej i miałam poczucie, że nie utrzymam go w ciele, które, miałam wrażenie, zaczęło stapiać się z posadzką pamiętającą czasy Breslau. – Nie potrafię, za bardzo się stresuję. – Daj spokój, zachowujesz się, jakby…

  • sunflowers, coda
    Blog,  introwertzm

    coda (#serendipities)

    “Przyszedł ten dzień, kiedy ryzyko trwania w pąku było bardziej bolesne niż ryzyko zakwitnięcia”                 | Anais Nin   Pękaty kubek co chwila uzupełniam herbatą z cytryną i imbirem. Przy kuchence, gdzie gotują się gęste zupy, stoję w wełnianych skarpetach prosto z Zakopanego. Buduję wieże z książek, łapię #serendipities i zatrzymuję  pod powiekami, podnoszę każdy kasztan, który spotkam na drodze i chowam się w wielkich swetrach. Najulubieńsza pora i wrzesień z kolejnymi urodzinami serendipity.