• Bez kategorii

    i must have lost it on the wind

    p o w r o t y Gdy miałam 10 lat, wszystkie swoje lęki zapisywałam na fragmentach kartek wydzieranych z zeszytów w kratkę. Potem składałam te kartki w małe kwadraty i przewiązywałam muliną. Biegłam za las przy rodzinnym domu i wrzucałam je z mostu do rzeki. Woda rozmywała niebieski atrament i pochłaniała papier. Karteczki i moje lęki znikały pod taflą wody. Takie to było proste.

  • mural wrocław
    Blog

    gołębi puch

    Czekam na śnieg. Taki pierwszy, delikatny. Na pierwszą warstwę błyszczącego szronu na źdźbłach trawy i siatkach ogrodzeń. Na jego świeży zapach w powietrzu, to jak skrzypi pod nogami, jak topi się na moich policzkach i w moich włosach. Śnieg to jedna z tych historii, którym wierzę. Jedna z tych, do których mam zaufanie.

  • jesień
    Blog

    co tam?

    Szkolny plecak niedbale porzucony w przedpokoju. Kromka chleba dzielona na pół, trzymająca w objęciach ser i rukolę. Apaszka na szyi zawiązana znów nie tak, jak na szyjach mijanych kobiet. Trampki wrzucone do pudła. Stada ptaków nad głową. Kilka nowych płyt na stole i daty koncertów w kalendarzu. Trochę więcej pracy. Imbir w herbacie. Kwieciste sukienki zdjęte z wieszaków. Zapach palonych ognisk i żółte liście, zgarnięte przez podmuch ciężarówki z pobocza, pomiędzy nami, wirujące przed maską mojego samochodu. Kilka lepszych zdjęć i kasztanów poupychanych w kieszeniach i w torebce. Tęsknota w sercu. Skarpety po domu. Te kilka faktów, dzięki którym wiem, że był wrzesień.