• serendipity, katie-lamassu
    Blog

    you should be dancing

    Z perspektywy 20 lat scena wygląda na zdecydowanie mniejszą, ale kulisy nadal pachną tak samo. To zapach starych desek i kurzu. Potu, zerwanych ścięgien i ekscytacji. Zapach energii unoszącej się pod sam dach, zmieszany z wonią adrenaliny, niecierpliwości i pasji tętniącej w żyłach. Mieszanka ciekawości tego, co za chwilę i pewności każdego ruchu, który jest przed. Drżenie koniuszków palców, totalny spokój w głowie i – paradoksalnie – ta lekka świadomość, że już nie ma odwrotu.  I wreszcie ten bezczelny uśmiech odwagi, gdy pierwszy dźwięk, jest jak głośne sprawdzam wykrzyczane z ostatniego rzędu.

  • Blog

    lato

    Wiesz, czym jest dla mnie sens? Dłonią M-ki wplątaną w moją dłoń. Równym krokiem na szlaku. Ufnym i spokojnym spojrzeniem. Radością i każdą inną, autentyczną emocją. Najlepsze wakacje to te, które pachną latem, spływają po nadgarstku sokiem z owoców i mokną w ulewie gdzieś w szczerym polu. To te wszystkie wakacje przewędrowane z rodzicami po lasach i górach, schowane na najwyższej gałęzi jabłoni na wujkowej wsi i skrzypiące niebieską kanką na mleko. To te, które trwają teraz i brzmią śmiechem M-ki. Wędrujemy przed siebie, wraz z wróblem, który skacze nam pod nogami, obserwujemy pasikoniki i pleciemy wianki. Znów dostrzegam rośliny z dzieciństwa, z pierwszego ogródka działkowego i te rwane po…

  • Blog

    estranged

    Znowu przyszło lato i koniec szkoły. M-ka zatrzasnęła świadectwo i zeszyty w szufladach biurka i pomalowała każdy paznokieć na inny kolor. Ja nie mogę się zdecydować, którą z kwiecistych sukienek ubrać następnego dnia. Znów kolekcjonuję piegi, które tworzą nowe gwiazdozbiory na mojej twarzy i wystawiam nogi do słońca. Każdego wieczora marzę o zboczach gór i złotym piasku pod stopami. Apetyt na wakacje mamy olbrzymi, a plany konkretne: będziemy bawić się świetnie, uczyć się robić balony z gumy do żucia i wyszywać haftem krzyżykowym (tak naprawdę to będziemy tego uczyć M-ki, bo ja już umiem). Czerwiec przeciągnął się delikatnie, jak kot. Zamruczał tymi chwilami, które niosły ukojenie i radość. Cztery kawałki…